Pewna  pracownia wzięła nazwę od najwyższego szczytu swojego kraju. Pojęcia nie wiem dlaczego, niemniej we Francji nazywaliby się Mont Blanc Architectes, a u nas pewnie swojsko „Rysy Pracownia Architektoniczna”, krócej RYSY, jeszcze krócej RS. Ze swoim domem o wdzięcznej nazwie PLUS miałbym tu wieczne z nimi problemy :).
mfa_plus_22

Na szczęście są w odległej Japonii, właścicielem jest Masahiro Harada, a ich nazwa to Mount Fuji Architects Studio. To jedna z najciekawszych japońskich pracowni i muszę zaznaczyć, że ten dom należy raczej do tych nudniejszych ich realizacji. Ale jest tak cudnej urody, że nie miałem wyjścia :)

Dlaczego więc PLUS? Wystarczy spojrzeć na rzut albo kompozycję brył. Jedno białe podłużne pudełko postawione w poprzek na drugim.

mfa_plus_28
Czyż sztuka zwana architekturą nie jest banalnie prosta? Tak, ale diabeł tkwi, jak zwykle, w szczegółach. Proporcje, otwory, materiał, detale. Do tego perfekcyjne skoordynowanie wszystkich branż. Na przykład: ładnie wisi? Jedno i drugie.
mfa_plus_27

Ale przyjrzyjmy się najpierw rzutom. Są trzy, czyli jeszcze jedna podziemna kondygnacja. Znajduje się głęboko w ziemi, bo usytuowano tam piwniczki na wino. Pokazano tam też garaż – może i tak tam się dostaje… Widoczne niższe pudełko zawiera (od lewej) łazienkę, dwa pokoje gościnne,  sypialnię z balkonem, kręcone schody (w dół i na górę) oraz windę, wc i mały składzik. W górnym pudełku mamy (od dołu) kuchnię roboczą i w.c.,  wyspę kuchenną, jadalnię, pokój dzienny,  taras z widokiem na las. Najważniejszą przestrzenią jest tu jadalnia, w której znajduje się też zejście do niższych kondygnacji. A najważniejszą dlatego, że otwiera się na ogromny taras na dachu niższej części.

mfa_plus_plans

Przekrój dużo wyjaśnia jeśli chodzi o usytuowanie pudełek względem siebie i terenu:

mfa_plus_section

A to właśnie to, o czym przed chwilą pisałem:
mfa_plus_20 mfa_plus_05
Wnętrze z zewnętrzem przenika się w tym domu, jak w mało którym. Typowych okien też tu nie znajdziemy, co najwyżej brak ścian.
mfa_plus_10

Minimalistyczne rozwiązania: ta sama posadzka w środku, co na zewnątrz to jeszcze mało. Spójrzcie na blat stołu albo wyspę. Ten sam kamień znajdziemy zresztą na zewnątrz budynku.

mfa_plus_23  mfa_plus_16

Ach, te odbicia! Na mnie taie rozwiązania robią ogromne wrażenie. I w środku i na zewnątrz wszystko dokładnie przemyślane i dopracowane w najmniejszych szczegółach. Ta osiągnięta prostota wymaga jednak ogromnej pracy na etapie projektu i… poniesionych kosztów na budowie.

mfa_plus_24

mfa_plus_25 mfa_plus_26

Tak oczywiste, naturalne i proste (zdawałoby się!) rozwiązania muszą być poprzedzone genialnym projektem i żelazną konsekwencją podczas wykonawstwa. Ale na pewno dla tak spektakularnych efektów było warto!

mfa_plus_01  mfa_plus_03mfa_plus_02 mfa_plus_04 mfa_plus_06mfa_plus_07 mfa_plus_08 mfa_plus_09 mfa_plus_13mfa_plus_15  mfa_plus_18mfa_plus_19   mfa_plus_17

Balustrady. No mało bezpieczne, ale  jak można by było psuć taki widok.mfa_plus_21

Zdając sobie sprawę ile inwestor wydał na ten dom, wyobrażam sobie jaką w tych okolicznościach radość musi sprawiać słuchanie muzyki na tym sprzęcie…
mfa_plus_11
Nieładnie, ale trochę zazdroszczę ludziom, którzy mogą sobie pozwolić na taki dom weekendowy…
mfa_plus_14
Po analizie tego domu chyba odkryłem tajemnicę nazwy biura. To przecież najwyższy szczyt. Osiągany w realizacjach dzięki swojej pracy.  Też bym tak chciał. Zmienić nazwę na RySy +  ???

zdjęcia: Ken’ichi Suzuki