RS_blog

... czyli po co mi architekt?

Witajcie!

Nie sądziłem, że to nastąpi, a przynajmniej jeszcze nie teraz. Ale stało się: przechodzę w świecie blogosfery na drugą stronę lustra. Dość długo dochodziłem do odpowiedzi na pytania: dlaczego ja i komu to w ogóle potrzebne?

Dziś krótko: jestem architektem i zajmuję się projektowaniem świata (tego rzeczywistego), który nas otacza. Nie, nie jestem aż takim bufonem, aby myśleć o sobie „o Stwórco!” Po prostu udało mi się w życiu parę rzeczy zaprojektować i zrealizować. Tak się jakoś potoczyło, że duża część mojej dotychczasowej pracy związana jest z projektowaniem domów. I głównie na tym niemałym wycinku mojego życia chciałbym się tu skupić.

No więc czego możecie się tu w przyszłości spodziewać :

  • podzielę się kilkunastoletnim doświadczeniem współpracy z inwestorami przy projektowaniu ich własnych domów

  • podzielę się niełatwym doświadczeniem inwestora – tak, zrealizowałem także dom dla mnie i mojej rodziny

  • podzielę się przykładami domów godnymi poznania – w końcu robiłem to przez ostatnie 10 lat na Forum Muratora, jednakże w nieco innej formie

  • w końcu postaram się przemycić trochę porad dotyczących zaplanowania swojego przyszłego domu

A teraz odpowiedzi na pytania z początku wpisu:

W końcu kto, jak nie ja? 😉

Planującym swój dom, wszystkim szczerze mi kibicującym, no i mnie samemu (uporządkowanie i łatwe odnalezienie informacji na pewno i mnie się przyda).

4 Comments

  1. Mam nadzieję,że pojawią się na blogu zdjęcia wnętrz i domu wraz z detalami architektonicznymi. Mam lekki niedosyt z dziennika na FM, a przecież zdjęcie zastępuje tysiąc słów. Najprzyjemniej patrzy się na zdjęcia detali bo wtedy widać rękę artysty(schody wyszły świetnie). W przyszłości mam nadzieję że pojawią się zdjęcia po zrobieniu ogrodu, bo intryguje mnie widok słupów w ich docelowym otoczeniu.
    Gratuluję żelaznej konsekwencji w realizacji projektu.

    • Witam fm-owca.
      Pamiętaj, że nasz dom wciąż nie jest skończony. Z czasem pojawi się więcej zdjęć. Ale żadnych terminów obiecywał nie będę. Sam przerabiam teraz to, co drażni mnie zwykle u moich klientów – wprowadzają się i przedłużają w nieskończoność dokończenie. No i jak mam się potem czymś niedokończonym pochwalić?
      Mam nadzieję, że będziesz śledził blog. Pozdrawiam!

  2. Ach, jakże się cieszę 🙂
    Dołączam do ulubionych blogów.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

© 2018 RS_blog

Theme by Anders NorenUp ↑