RS_blog

... czyli po co mi architekt?

O co lepiej nie pytać architekta?

Są na świecie rzeczy, o których filozofom się nie śniło… Należą do nich reakcje na niewinne i z pozoru normalne pytania do architekta o projekt domu. Okazuje się, że takich pytań nie wolno zadawać!

Moja ulubiona trójca:

1.  Za ile projekt domu? No… takiego normalnego.
2.  Czy mogę prosić TEN projekt?
3.  Czy przerysuje mi Pan mój projekt (ja umiem tylko w pejncie, a poza tym potrzebna pieczątka)?

Head in Hands

WTF?! Czy to nie są normalne pytania klienta pytającego o usługę? Ano nie…

ad.1
Pytanie najczęściej przeze mnie słyszane w słuchawce telefonu od moich niedoszłych klientów. Tak się bowiem składa, że to pytanie jest zazwyczaj ostatnim . Nie dlatego, że rzucam słuchawką. O nie! Mam wielki szacunek dla każdego potencjalnego klienta. Po prostu tak pytający nie rozumieją, że to nie worek kartofli i aby wycenić projekt, architekt musi mieć znacznie więcej informacji. Rzetelny architekt nie poda na takie pytanie żadnej odpowiedzi. Albo poda widełki przyprawiające o zawrót głowy.  Lepiej próbować pytać innego…

Poza tym, że to pytanie jest bardzo nieprecyzyjne (jak wielki dom, w jakiej lokalizacji, jaki zakres projektu itd itp ), to zdradza podstawowe kryterium wyboru architekta. A w tym kryterium ktoś, kto przykłada się do swojej pracy i komu dobro klienta leży na sercu, przegra z kretesem.

ad.2
To pytanie potencjalny klient zadaje pokazując inną realizację architekta. Ale bywa znacznie gorzej: potrafi pokazać dom zaprojektowany przez kogoś innego. Co w tym złego? Architekci, dla których cokolwiek jeszcze  znaczy słowo „etyka” nie podejmą się tematu. W pierwszym przypadku nie ma dwóch takich samych lokalizacji i wynikających z nich uwarunkowań zewnętrznych, rodzin z identycznymi wymaganiami, aby zastosować ten sam projekt w różnych lokalizacjach, dla różnych klientów. Poza tym, poprzedni klient zapłacił za ten projekt jako indywidualny, niepowtarzalny.  Niekoniecznie chciałby, aby ktoś obcy wybudował taki sam dom i jeszcze zapłacił za projekt znacznie mniejszą kwotę.
W drugim przypadku to po prostu nakłanianie do zwykłej kradzieży.

ad.3
Tym zapytaniem klient pokazuje jak wielkim zaufaniem i szacunkiem obdarza architekta…

 

Chyba łatwiej będzie zrozumieć problem, gdy przerobimy je na pytania do na przykład…  chirurga plastycznego:

1.  Za ile mnie Pan upiększy? No… wyglądam przeciętnie.
2.  Czy mogę prosić TO ciało?
3.  Czy zrobi mi Pan operacje na podstawie moich bazgrołów (sam się przecież nie potnę)?

gosling facepalm

 

Tak więc życzę sobie i innym architektom w tym Nowym Roku (i nie tylko) takich pytań słyszeć jak najmniej!

Do siego roku!

21 Comments

  1. Nic a nic mnie nie zadziwiło, to co napisałeś. Też mam swoje „ulubione ” pytania klientowskie :-D Czasem myślę, że nie powinno mnie to dziwić, ani denerwować, bo co taki jeden z drugim wie o mojej pracy. Okropne, ale od pewnego czasu rozśmiesza mnie to.

    Jako grafik dołączam prośbę o rozszerzenie życzeń także na grafików, fotografów i innych twórców, którzy zmuszeni są mimo cudzych chciejstw tworzyć rzetelnie, z dbałością o dobry rezultat i pełnym szacunkiem dla własnego zawodu, klienta i siebie :)

  2. mnie najbardziej intryguje sformułowanie ” prosty dom ” określające ( w domyśle potencjalnego inwestora ), że jest TAK PROSTY ! że w zasadzie sprowadza się do tych przysłowiowych ” paru kresek ” lub też „samo rysowania” : ) cóż, niezrozumienie jest wielkie … .
    W nasz zawód wpisana jest w zasadzie edukacja – oby nie sprowadzała się do 60 sekund rozmowy telefonicznej, czego wszystkim w Nowym Roku życzę.

  3. Ostatnio mam wrażenie, że na pytanie Nr_1 lepiej nie odpowiadać szczerze. Nie w tym kraju. Mam wrażenie, że ludzie oczekują takiego traktowania do jakich przyzwyczaiła ich rzeczywistość. Np. rzeczywistość „wycen robót budowlanych”. Oczekują pewnych niedopowiedzeń, licząc może na to, że „jakoś się dogadamy”… Więc postanowiłem, że takie pytanie będę odpowiadał tak jak niektórzy branżyści, albo większość wykonawców budowlanych. Przykład:

    – Za ile Pan zrobi mi na budowie elewacje? Ocieplenie, tynk, wiadomo…
    – za 30zł/m2
    – to biorę.

    a potem na budowie:
    – szefie, ale proszę materiał kupić i przywieźć!
    – a to nie było w cenie?
    – nie no skąd? uśmiech
    – szefie, ale rusztowania musi szef załatawić
    – ???
    – szefie, siatki brakuje!
    – ale narożniki, okapy i parapety liczymy osobno, nie? :)
    – za malowanie 15zł/m2
    – a i rynne montować? to doliczyć muszę. :)

    Wyobraźmy sobie taką sytuację w pracowni:

    – A za ile taki projekt?
    – Niedużo – spokojnie za 30zł/m2 zrobimy
    – o! to biorę, ale czy to wszystkie koszty?
    – tak. to cena branży architektury…. tylko projektu budowlanego.
    – acha. tak, tak. do tego coś jeszcze?
    – musiałby Pan dopłacić za koncepcje…. i za wydruki. i za projekt wykonawczy, ale to osobno policzymy. A wizualizacje też by Pan chciał? Takie kolorowiutkie? 500zł za ujęcie.
    – a zestawienia Pan zrobi.
    – tak i kosztorys – za 12zł/m2
    – a te grzejniczki i elektryke też?
    – też – za 10zł/m2

    …ale jakoś brakuje mi odwagi. :)

  4. …. myślę, że Projekt Domu + projekt np. kominka GRATIS raczej nie przejdzie :),
    ” na pytanie Nr_1 lepiej nie odpowiadać szczerze ” – raczej również jest to ( co najmniej ) niestosowne, ponieważ na wstępie traci się wiarygodność, a to jedna z podstaw współpracy pomiędzy projektantem, a Klientem.

  5. Jakiś czas temu wymieniłem kilka maili z redakcją Zawód Architekt na temat zakresu zjawiska braku pojęcia przez statystycznego potencjalnego klienta (cz też generalnie osobę nie związaną z branżą), czym zajmuje się architekt i na czym ta praca polega. Mam wrażenie, że jest to przerażająco powszechna niewiedza. W sumie winni jesteśmy chyba sami. Ja podejrzewam, że większość moich znajomych i rodziny na pytanie czym zajmuje się architekt odpowiedziałaby coś niejasnego. Raz takie pytanie zadałem i usłyszałem, że „liczeniem budynków”. Ten blog jest chlubnym przykładem nielicznych miejsc w sieci, które pozytywnie wpływają na ten stan rzeczy.

    • To niestety prawda, ja jestem młoda na rynku i ostatnio od rodziny ciągle dostaje pytanie, czym różnię się od mojego taty, który jest.. kierownikiem budów drogowych….
      a tego że dobieram firaneczki (oprócz architektury kubaturowej przed uprawnieniami łapałam się też wnętrz) nie będę komentować…

    • Dziękuję Michale. Ja takie wnioski wyciągnąłem na forum muratora po czytaniu dyskusji ludzi budujących własne domy, czyli tych, którzy teoretycznie coś tam powinni o naszej pracy wiedzieć. Niestety świadczy to także o jakości wykonywanych przez nas usług… To był główny powód założenia tego bloga, dlatego bardzo mi miło gdy słyszę takie opinie. Powodzenia!

  6. pl.architekci

    4 lutego 2016 at 17:08

    Dziś dostaliśmy zapytanie mailem od „inwestora” z prośbą o ofertę na projekt domu…by jak napisał – mógł ją porównać z inną co otrzymał – by zobaczyć czy czasami nie jest orżnięty przez inną pracownię… Pozdrawiamy!

  7. To o co pytać, aby zorientować się czy nas stać na danego architekta? Czy pierwsza wizyta w terenie i ustne określenie prac, tak aby architekt mógł określić prawdopodobny koszt, jest darmowa?

    • dobre pytanie. Żeby nie zawracać głowy architektowi, na którego po prostu nas nie stać.

    • Nie jest problemem zapytanie o cenę usługi. Należy jednak jak najbardziej sprecyzować pytanie. Jeśli nie wiemy jak, można się umówić i porozmawiać. Nie znam architekta, który brałby jakieś pieniądze za taką rozmowę. Co innego wizyta na działce – szczególnie kilkaset kilometrów od pracowni…

  8. Nie rozumiem czemu te pytania są nieodpowiednie? Moim zdaniem wszystkie przedstawione pytania są bardzo logiczne i w żaden sposób źle nie świadczą o potencjalnym kliencie. A porównanie do chirurga plastycznego jest już zupełnie nie trafione, większość z nich posiada szczegółowe cenniki, dzięki którym wiadomo ile będzie kosztować „upiększenie”. :)

    • W tekście starałem się wytłumaczyć dlaczego. A u chirurga plastycznego ostateczna cena i przede wszystkim możliwości zależą jeszcze od wielu innych czynników i dokładnym rozeznaniu stanu zdrowia pacjenta.

  9. Jak w takim razie potencjalny klient może się przekonać czy go stać na usługi danego architekta?

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

© 2017 RS_blog

Theme by Anders NorenUp ↑