RS_blog

... czyli po co mi architekt?

Filip Springer: „Księga zachwytów.”

Filip Springer znany jest ze swych kąśliwych książek, felietonów i artykułów na temat tego jak dziś wygląda architektura z czasów PRL. Dodajmy: dobra architektura, czasem nawet wybitna. Oskarżany o wieczne narzekanie i malkontenctwo, autor postanowił napisać coś pozytywnego na ten temat  Nawet szerzej, bo opisuje także realizacje najnowsze. Jak sam pisze, to subiektywny przewodnik po architekturze polskiej po 1945 roku.

ksiega_zachwytow

Znajdziecie tu obiekty rozsiane po całej Polsce, od wielkich i słynnych realizacji w stolicy po zapomniane obiekty w małych miasteczkach czy wsiach. Zawiedzie się jednak ten, kto oczekuje wymuskanych zdjęć obiektów na kredowym papierze okraszonych bełkotem piewców albo i wręcz ich twórców… Trzeba jednak wziąć poprawkę, że to Filip Springer. A Filip Springer się nie zmienia.

I tak: najpierw ni stąd ni zowąd po łbie dostają architekci. Tak, tak! Za „miłość własną”. Można odczytać to jako apel: nie idźcie tą drogą! Springer  może patrzeć na środowisko z dystansem,  widzi więc jego problemy i grzmi. No ok, nie grzmi – z właściwą sobie swadą ironizuje… Zresztą dobór obiektów wraz z ich opisem nie pozostawia złudzeń: cała książka to pochwała szczerości,  talentu, idei, czasem i wiary, a nade wszystko skromności i pracowitości.  Jednocześnie autor obśmiewa narcyzm i przerośnięte ego. Za symbol niech posłuży tu zestawienie Żagla z Cosmopolitanem zatytułowane „Osiłek kontra intelektualista”. Kto zna „Źle urodzone” czy „Wannę  z kolumnadą” ten doskonale wie czego się spodziewać i zawiedziony na pewno nie będzie!

Jeszcze muszę się pochwalić. Wśród tych wszystkich  Tygrysów, Leykamów, Hansenów czy JEMSów, Ingardenów, Maćkowów i Koniecznych znalazły się też dużo mniej znane nazwiska. I nie tylko przy złych przykładach.
ksiega_zachwytow_rs

Jak widać, Filipowi skończyły się już pomysły na tytuły, no chyba, że jako prawdziwy architekt zapatrzony w siebie nie odczytuję już ironii…
Subiektywnie polecam!

5 Comments

  1. O widzisz, bardzo dziękuję za rekomendację książki, choć na liczbę książek do czytania nie narzekam. Ale tą przeczytam.
    Widzę po dacie publikacji Twojego wpisu, że to książka nowa, może nawet nowiuteńka.

    Gdybyś miał podać 3 najważniejsze książki architektoniczne, co byś polecił?

    Tomasz

  2. Nie cierpię zestawień 🙂 To dość szerokie pojecie. Prezentacje? Teoria architektury? Współczesne czy w ogóle? Mniejsza z tym i tak tylko trzech nie wymienię…

  3. Wybierz Ty, trzy czy kilka najważniejszych. Nie pytam pod kątem „konkursu” na najlepsze trzy muzy wśród książek, pytam, z prostego powodu: jak podasz, to po nie sięgnę.

    Ja cenię literaturę Zumthora,

  4. Literaturę Zumthora? Przetłumaczona jedna książka (prawda, dobra), a napisane chyba dwie. Ja cenię przede wszystkim jego architekturę. Zerknij w dział http://blog.rsplus.pl/category/ksiazki/ – kilka ostatnio czytanych przeze mnie pozycji tu znajdziesz.

  5. Przyznam się, że na architekturze nie znam się wcale, za to lubię podziwiać, a i do książek często zaglądam. Chętnie więc zapoznam się z tą pozycją, wygląda ciekawie 🙂

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

© 2017 RS_blog

Theme by Anders NorenUp ↑