RS_blog

... czyli po co mi architekt?

Do góry nogami. Oyo architects: house pibo. (#58)

Dziś o domu , który wygląda jakby powstał na przekór… Na przekór okolicznej tradycyjnej zabudowie, na przekór przyzwyczajeniom związanym z  bryłą, ale też tym związanym z funkcją domu. I choć tak się wydaje, sensu mu odmówić nie można.

OYO-pibo_01

Spójrzmy na  układ zabudowy: tradycyjne niewielkie działki z domami jednorodzinnymi ustawionymi wzdłuż ulicy.

OYO-pibo_syt

Na poniższych zdjęciach widać też okoliczne, tradycyjne budynki:

OYO-pibo_03 OYO-pibo_04
No więc dlaczego stanął tu budynek tak odmienny od innych? I czy to dobrze czy źle?

Sama bryła to jeszcze nie koniec niespodzianek… Znacie  tradycyjny podział piętrowych domów: na dole część dzienna, u góry sypialnie.
Tu jest… na opak. Znów nasuwają się pytania: dlaczego tak i czy to nie aby udziwnianie na siłę? Dużo tych pytań.
Poszukajmy odpowiedzi.

Dom, który miał powstać miał być domem zwartym i ekologicznym. Wprowadzenie jednospadowego dachu maksymalnie otwarło wnętrze na południe, zarazem ograniczając wgląd do środka od strony ulicy. Tak więc znana wszystkim pod tą szerokością geograficzną zasada – mało okien na północy, dużo na południu – została spełniona. Dach domu w całości został pokryty roślinnością i stanowi przedłużenie trawnika przed domem. O tym, że takie pokrycie dachu  jest wzorcowym elementem zasad projektowania zrównoważonego chyba nie muszę tłumaczyć?

OYO-pibo_02

W płaszczyźnie dachu mamy dwie bryły ze skośnymi dachami o nachyleniu przeciwnym. Taki odpowiednik tradycyjnych lukarn w dachu…
W jednym z tych elementów umieszczone zostało wejście do domu, drugie rzeczywiście spełnia funkcję lukarny – doświetla część jadalną.

Materiałem wykończeniowym jest w zasadzie roślinność na dachu. Pozostałe elementy zostały obłożone surową hydroizolacyjną membraną (prawdopodobnie epdm). Zestaw uzupełniają szklane tafle i to by było wszystko na temat zewnętrznych materiałów wykończeniowych.

OYO-pibo_07

OYO-pibo_08 OYO-pibo_05

To, co najciekawsze dzieje się jednak wewnątrz. Wiecie co jest największą bolączką w tradycyjnym domu ze strefą nocną na poddaszu? Przegrzewanie się usytuowanych na poddaszu pomieszczeń. Jak już wspomniałem, architekci umieścili sypialnie pod częścią dzienną. Ale jak? W piwnicy? I tu wychodzi cały kunszt i talent architektów z Oyo . Zastosowali poziomy przesunięte względem siebie. W przekroju poprzecznym przez wejście wygląda to tak:

OYO-pibo_snede-b-02

A tak na rzucie części dziennej. Wejście jest na poziomie terenu, podobnie jak salon. Po kilku stopniach dostajemy się na nieco wyniesiony poziom, na którym zlokalizowano pozostałe elementy strefy dziennej, czyli jadalnię, kuchnię oraz aneks kominkowy.

OYO-pibo_plan+00

Z salonu możemy zejść też jednym biegiem schodów na niższy poziom umieszczony dokładnie pod kuchnią i jadalnią. To tam jest właśnie zlokalizowana cała strefa nocna. Dzięki wyniesieniu części parteru i  obniżeniu w tym miejscu terenu, okna sypialni umieszczone są powyżej gruntu. Taka to… suterena. Ale dzięki temu schowane częściowo w gruncie sypialnie nie są już narażone na przegrzanie.

OYO-pibo_plan+-01

Rozwiązanie z przesuniętymi względem siebie poziomami spowodowało także optyczne powiększenie wnętrza poprzez połączenie stref całego domu. Siedząc w salonie widzimy zarówno całą część dzienną jak i strefę nocną. Żeby nie zniweczyć tego efektu, wszystkie balustrady oddzielające poszczególne poziomy zostały wykonane jako pełnoszklane.

Rozwiązanie to pozwoliło  też na zminimalizowanie komunikacji wewnątrz budynku. We wnętrzu jest bardzo przestrzennie i efektownie:

OYO-pibo_14
OYO-pibo_16
OYO-pibo_10 OYO-pibo_11 OYO-pibo_13  OYO-pibo_15

Przestrzenią w środku jestem zachwycony, ale nieco rozczarowany jestem samym wnętrzem. Niby wszystko mi się podoba (no może oprócz obudowy kominka), ale po zewnętrznej bryle i układzie funkcjonalnym spodziewałem się czegoś… bardziej odkrywczego. Ale nie marudzę już, bo zaczyna przemawiać przez mnie skrzywienie zawodowe…
OYO-pibo_snede-a-01   OYO-pibo_snede-b-01

OYO-pibo_snede-a-02 OYO-pibo_snede-a-03

Odpowiedzieliście już sobie sami na pytania?
Żyjemy w XXI wieku. Nasze problemy też są na miarę tego właśnie stulecia. Za kilka lat wszystkie nowe domy będą musiały mieć zerowy bilans energetyczny. Potrzebujemy też budować coraz bardziej odpowiedzialnie, w sposób bardziej zrównoważony. Nie załatwi tego kolejna warstwa styropianu. Potrzebne są nam nowe mądre rozwiązania, szczególnie pasywne – czyli takie, które nie wymagają wkładania dodatkowej energii. Ten budynek właśnie takie rozwiązania posiada. A że idzie za tym też zmiana funkcjonalnych czy estetycznych przyzwyczajeń? Choć przyznajemy to z oporem, to normalna kolej rzeczy.

zdjęcia: Cafeine

8 Comments

  1. Grunt to nie bać się wyróżniać, a ten dom na pewno się różni od pozostałych. Mi się bardzo podoba, szkoda że takie projekty nie są u nas popularne.

  2. Zawsze to coś innego a nie tylko „kwadraty” rodem z komuny, szczególnie na starych osiedlach. Jakby w moim miasteczku ktoś wybudował taki dom to by chyba ludzie z okolicy na wycieczki by przyjeżdżali.

  3. Podobnie jak Ty, wydaje mi się, że bryła zewnętrzna prowokuje do innego rozwiązania we wnętrzach.
    Ja bym na przykład zastosował taki pomysł: podział na przestrzenie, ale z zachowaniem otwartości, podział poprzez na przykład sporo okien w jednej części domu, w salonie, a kolor zdecydowany w innej części. brakuje mi borda na ścianach, na jednej ze ścian może

    a może wyłożyłbym całość drewnem, a może wszystko w bieli,
    no nie złe wyzwanie, bardzo ciekawa sprawa

  4. Fajny patent, chociaż na pierwszy rzut oka powiedziałabym bardziej że to piwnica a nie dom… 🙂

  5. Ciekawe i innowacyjne pomysły to zawsze dobry pomysł w tej branży. Mimo, że jestem zwolenniczką klasyki to lubię poobserwować takie prace i ich efekty. Ja jednak pozostanę przy swoim klasycznym wnętrzu – urządzonym przez projektantów.

  6. Brawo, rewelacyjny wpis 😀

  7. Ja na przykład, bardzo chętnie bym w takim domu zamieszkał, jest super !

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

© 2017 RS_blog

Theme by Anders NorenUp ↑