RS_blog

... czyli po co mi architekt?

Za szklanym murem. Hiroshi Nakamura & NAP: Optical Glass House. (#76)

Znacie kontekst japońskich domów. Najczęściej są wciśnięte w bardzo gęstą zabudowę, Ich mieszkańcy mogą sobie tylko pomarzyć o atrakcyjnym widoku za oknem. I mimo to, a może właśnie z tego powodu, japońskie domy od lat są jednymi z najciekawszych na świecie.

Hiroshi Nakamura & NAP  to firma założona przez byłego  pracownika słynnego Kengo Kuma. Jaki ten świat mały… Zlecenie polegało na zaprojektowaniu domu przy szerokiej, ruchliwej arterii Hiroszimy. O działce dużo nam powie mapka sytuacyjna:

Przepiękne skrzyżowanie… W trzecim wymiarze nie było wcale lepiej:

Tak, tak – nasz dzisiejszy bohater sąsiaduje z dziesięciokondygnacyjnym budynkiem. Czy to jest miejsce na dom jednorodzinny, który jednak wymaga odcięcia, wyciszenia i spokoju? Dla (japońskich) architektów nie ma rzeczy niemożliwych!

Pierwszą decyzją było odizolowanie domu od chałaśliwej ulicy. Uzyskano to odsuwając pomieszczenia mieszkalne od linii zabudowy i w powstałą przestrzeń wkładając ogród. Dopowiedzmy, że ten ogród dodatkowo wyniesiono kondygnację wyżej, nad wejście i garaż. Sam ogród od ulicy jest odseparowany od hałaśliwej ulicy szklanym murem. Właśnie tak – za cegły posłużyły bowiem specjalnie wykonane szklane bloczki. Przechodzące światło przez tak powstały ekran daje niesamowite wrażenie. Ekran jest granicą dwóch, jakże odmiennych światów – miejskiego zgiełku z hałasem samochodów i tramwajów oraz zacisznego domu. Jakbyśmy przeszli na drugą stronę lustra w magiczny, zaczarowany świat. Zieleń i świetlne refleksy jeszcze potęgują to wrażenie.
,

Na rzutach widzimy szczegółowe rozłożenie pomieszczeń. 

Dolna kondygnacja (na górze rysunku) to od ulicy wejście (z dachem – basenem przepuszczającym magiczne światło z ogrodu umieszczonego wyżej) i garaż. Głębiej umieszczono gościnną sypialnię, pokój hobby  i tradycyjne pomieszczenie z tatami  wychodzące na niewielki ogród na tyłach budynku. Klatką schodową z kolejną, mniejszą ścianą ze szklanych bloczków, dostajemy się na piętro.

Na pierwszym piętrze umieszczono całą otwartą strefę dzienną. Biegnie od ogrodu (tym przy ulicy) do ogrodu (na tyłach domu). I jak tu nie kochać takiego architekta 🙂 ? Salon wychodzący na nasz magiczny ogród został oddzielony od niego jedynie metalową „firanką”.


Wnętrza, co oczywiste, są bardzo oszczędne. Jednak przez wszechobecną zieleń, ten puryzm nie jest czymś zimnym i odpychającym. Przeciwnie – jest tłem, dzięki któremu to właśnie zieleń gra pierwsze skrzypce.

Na drugim piętrze znajdują się pokoje dzieci i sypialnia.

Jeszcze raz serce tgo domu:

I zbliżenie na szklaną elewację:

Niesamowity musi być ten ruchomy obraz. Dlaczego ruchomy? Koniecznie obejrzyjcie ten film:

https://vimeo.com/58181421 (niestety nie da się go umieścić bezpośrednio na mojej stronie)
Zabudowa kuchenna to mistrzostwo wszechświata 🙂

 

„Dom w krajobrazie” to nie jest, ale specjalnie dla tego domu powinienem  dopisać nowy tag: „krajobraz w domu”.

 

Zdjęcia:  Nacasa & Partners

9 Comments

  1. ciekawa idea : pudełko w pudełku

  2. Całkiem fajny projekt

    Pozdrawiam

  3. W naszym klimacie bardzo liczą się dobre parametry termiczne budynku. Ciekaw jestem jak te „szklane domy” trzymają ciepło…

  4. Niesamowicie wygląda ten projekt. Można mieć swój ogród w środku domu 🙂

  5. Super jest ten blog. Bardzo fajna tematyka. Będę częściej tutaj zaglądać. Świetne zdjęcia.

  6. Wygląda to bardzo interesująco, ciekawi mnie tylko jak się żyje w takich budynkach.

  7. Prawdziwy raj dla sprzedawców okien, ciekawe ile by takie coś u nas kosztowało. Pewnie trzy razy tyle jak w Hiroszimie

  8. Wykonanie takiej ściany ze „szklanych klocków” to niezłe wyzwanie, ciekawe co jest droższe sam materiał czy robocizna.

Pozostaw odpowiedź Sarmata Anuluj pisanie odpowiedzi

Your email address will not be published.

*

© 2019 RS_blog

Theme by Anders NorenUp ↑