RS_blog

... czyli po co mi architekt?

Projektowanie domu. Część 3. Schemat funkcjonalny.

Schemat funkcjonalny domu jest ramą Waszego funkcjonowania. Powinien całkowicie być podporządkowany trybowi życia i codziennym aktywnościom.

Ale cóż to takiego? W czasach schematów i wykresów, słupków i prezentacji moglibyśmy nazwać go schematem zależności. Jest to system złożony z poszczególnych pomieszczeń, zgrupowanych w strefy funkcjonalne, pomiędzy którymi występują pewne interakcje.

Przykładowo:

STREFA WEJŚCIOWA

  • wiatrołap
  • garderoba

STREFA GOSPODARCZA:

  • garaż
  • pomieszczenie  gospodarcze
  • pomieszczenie techniczne

STREFA DZIENNA

  • salon
  • kuchnia
  • spiżarka
  • jadalnia
  • w.c.

STREFA DZIECI

  • pokój dziecka 1
  • pokój dziecka 2
  • łazienka

STREFA SYPIALNA

  • sypialnia
  • łazienka
  • garderoba

STREFA REKREACYJN0-ROZRYWKOWA

  • salka do ćwiczeń
  • salka kinowa

Do każdego z pomieszczeń dobrze jest określić przybliżoną wielkość lub wypisać ich wyposażenie. Dobrze mieć przygotowaną taką listę na spotkanie z architektem.

Teraz należałoby zdefiniować połączenia i zależności pomiędzy poszczególnymi strefami, a nawet pomieszczeniami. Na przykład garaż powinien być w pobliżu garderoby, spiżarka połączona z kuchnią itd. Część tych zależności wydaje się oczywista, ale tak do końca nie jest. Choćby lokalizacja strefy sypialnej: dla niektórych najlepszym wyjściem będzie jej połączenie ze strefą dzieci, dla innych jak największe ich oddalenie… Każda rodzina jest przecież inna.

Możecie to spróbować robić sami, ale pomocna dłoń architekta na pewno się przyda. Wyjaśni on bowiem dlaczego nie powinniśmy (albo nie możemy) łączyć ze sobą niektórych stref, jakie wynikają z tego konsekwencje itd.

Kolejnym krokiem jest wynikająca ze schematu funkcji, dyspozycja przestrzenna. Jest to koncepcja z układem funkcjonalnym, na którą wpływ, oprócz schematu funkcjonalnego, mają regulacje prawne oraz inne czynniki wynikające z samej lokalizacji czy przyjętego konceptu.

1 Comment

  1. Jasno i wyraźnie opisujesz potrzebę przemyślenia założeń funkcjonalnych domu. Ja wzorowałam się na projektach amerykańskich, gdzie podobały mi się podziały na strefy rodziców, dzieci i dzienną. Architektka potem przerobiła to po swojemu, a ja widząc już stojące ściany zarządziłam kilka zmian, bo inaczej nie miałabym garderoby przy sypialni, a wiatrołap składałby się z samych drzwi.
    W ogóle nasze przeboje z decyzją o budowie i z budową, mocno teraz kojarzą mi się z kabaretem 🙂

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

© 2018 RS_blog

Theme by Anders NorenUp ↑